Hotele robią, co mogą, by ściągnąć turystów na ostatni długi weekend w tym roku

z16889084Q,Dokad-na-dlugi-listopadowy-weekend---Fot--Shutters

Kuszą warsztatami z robienia kotylionów, karaoke z patriotycznymi pieśniami do obiadu, grami terenowymi w poszukiwaniu biało-czerwonych fantów.

Polacy coraz chętniej spędzają długie weekendy na kilkudniowych wypadach w atrakcyjnych turystycznie zakątkach Polski. Właściciele pensjonatów najwyraźniej postanowili kuć żelazo póki gorące. Po bożonarodzeniowych kuligach z pochodniami i coraz popularniejszych wyjazdach w okresie wielkanocnym tym razem próbują łatać martwy dotychczas turystycznie weekend obejmujący Święto Niepodległości. W tym roku jest o co walczyć, bo dla wielu z nas długi niepodległościowy weekend będzie trwał aż cztery dni. Listopadowa słota do wyrwania się z domów nie zachęca, ale trzeba przyznać, że hotelowi menedżerowie dwoją się i troją w wymyślaniu atrakcji.

Okazja, by nacieszyć się polskością

– Długi weekend listopadowy to dobra okazja, by nacieszyć się polskością – zachęca hotel Anders w Starych Jabłonkach pod Ostródą. Goście w ciągu patriotycznego turnusu (7-11 listopada) będą świętować niepodległość pod hasłem „Kocham cię Polsko”: do posiłków (dziczyzna, gęsina) przygrają na patriotyczną nutę mazurscy muzycy, w zrewitalizowanym lokalnym schronie bojowym goście wezmą udział w lekcji historii Polski, dla dzieciaków zaplanowano niepodległościowe quizy i grę terenową z poszukiwaniem biało-czerwonych fantów. Wszystkich czeka też dyktando pt. „A niechaj narodowie wżdy postronni znają…”, gdzie goście podszlifują znajomość polskiej mowy. Na hasło „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie” przewidziano 10-procentowe rabaty na alkohole, a dzięki poprawnemu wypowiedzeniu „Stół z powyłamywanymi nogami” podobne rabaty na kawę i desery.

– Zapraszamy do wspólnego świętowania rocznicy niepodległości oraz na wyśmienite, tradycyjnie polskie potrawy z gęsi i świetomarcińskie rogaliki – kusi hotel Krasicki w Lidzbarku Warmińskim. Program 4-dniowego weekendu jest zaplanowany od rana do wieczora, m.in. koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Chóru Concordia (publiczność powinna dołączyć), rodzinne przygotowanie kotylionów. Rekonstruktorzy z Wileńskiego Pułku Muszkieterskiego opowiedzą o drodze Polski do niepodległości, a dla dzieciaków przewidziano serię zajęć edukacyjnych („Historia na wesoło”, „Wielcy polscy astronomowie i ich odkrycia”).

Bal wolności i drinki

W pensjonacie Willa Jordanówka w Pieninach niepodległościowi kuracjusze tuż po przyjeździe przystąpią do wspólnego wyklejania orła białego (przyozdobi na kilka dni jadalnię), dzieciaki będą za to sklejać i malować żołnierzyki.

Gwoździem wypoczynku w kompleksie wczasowym Sandra SPA (Karpacz, Pogorzelica) ma być za to „bal wolności” i serwowane podczas niego „drinki niepodległości”.

Ośrodek Wypoczynkowy „Wiatraki” pod Olsztynkiem kusi seansami patriotycznych filmów i konkursami, w których wygrać będzie można biało-czerwone torty.

Za to w Dworze Zaścianek w Borsukach pod Białą Podlaską (w dniach 7-11 listopada zaprasza na turnus pod hasłem „Wieczór pieśni patriotycznej”) wspólnemu biesiadowaniu przy staropolskiej dziczyźnie i patriotycznym karaoke akompaniować będzie miejscowy bard – pan Marian. Goście będą się tam relaksować w ruskiej bani przy balladach Okudżawy i Wysockiego.

Ile to kosztuje?

Trzeba przyznać, że ceny wypadów na listopadowe weekendy do tanich nie należą (mało gdzie za cztery doby z wyżywieniem i atrakcjami zapłacimy poniżej 500 zł na os.), ale mimo to w wielu pensjonatach już zaczyna brakować miejsc. Czyżby czekała nas nowa moda?

– Czy będzie to moda masowa, trudno powiedzieć, bo tego typu oferta to całkowita nowość, ale jest w niej jakiś potencjał – mówi prof. Kazimierz Krzysztofek, socjolog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, choć zauważa, że to próba zarobienia na patriotyzmie. Według niego dziś większość Polaków nie widzi dla siebie oferty na przeżywanie Święta Niepodległości, więc siedzi w domach. – Przeciętny Polak nie ma zamiaru uczestniczyć w okolicznościowych uroczystościach, manifach czy marszach organizowanych 11 listopada. W tym czasie nie ma plaży i grilowania. Hotelarze chcą więc jakoś wyciągnąć Polaków z domów i zagospodarować im ten czas. Nawet jeżeli nie uda im się w tym roku, to będą próbować w kolejnych. Wielu Polaków chce nie tylko miło spędzić czas, ale nadać im też jakiś akcent patriotyczny – dodaje prof. Krzysztofek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>